poniedziałek, 15 sierpnia 2011

MOJE RODZINNE MIASTO

Będzin. Tu się urodziłam i tu spędziłam większość swojego życia. 
Korzystając z wolnego dnia i słonecznej pogody, przy okazji gościny u moich rodziców, urządziliśmy sobie małą wycieczkę - na wzgórze zamkowe. 
Zamek to znak rozpoznawczy Będzina. W nocy jest pięknie oświetlony i widoczny z daleka. Z samą warownią oraz z będzińskimi i innymi okolicznymi zabytkami jest związanych kilka ciekawych legend. Ja najbardziej lubię o tym, jak w będzińskim zamku gościł diabeł Boruta. Zaciekawionych odsyłam tutaj. Pozostałym przesyłam wirtualną widokówkę z pozdrowieniami :-)


8 komentarzy:

rhodiana pisze...

A ja nigdy w Będzinie nie byłam...

Middia pisze...

kooocham takie zameczki :o)

alexls pisze...

Ja rowniez nigdy nie odwiedzilam Bedzina, ale juz wiem ze duzo stracilam. Uroczy ten zamek!
W wolnej chwile pozwiedzam go wirtualnie nieco dokladniej;)

Bellis pisze...

Nie byłam, ale zamierzam być :) Po okresie wędrówek skandynawskich czas na wędrówki krajoznawcze!

Dana Solmilar pisze...

Miło spotkać (nawet wirtualnie) kogoś, kto mieszkał w tej samej okolicy co ja:)
W Będzinie byłam i bywam, zamek też zwiedzałam, to normalne jak się mieszka rzut beretem od Będzina:)
W moim mieście też jet zamek - Sielecki:)
Pozdrawiam :D

Asia-majstruje pisze...

Ooo, a ja w dzieciństwie jeździłam do Będzina do wujka. Natomiast w tym roku jadąc samochodem do Krakowa wjechałam do Będzina, ale szybko się odnalazłam i trafiłam na właściwą drogę :)

ystin pisze...

przegapiłam tego posta! zamek jest swietny, musze zabrać tam moich chłapaków , bo jak wiesz oprócz wojska druga namietnością sa rycerze- teraz katują nas bitwą pod Grunwaldem i każą śpiewać Bogurodzicę ...

Alexandra pisze...

Nigdy nie byłam w Będzinie :) Oj piękny zamek posiadacie ;) Dziękuję za przybliżenie tych pięknych okolic :)